Mając ponad 2 i pół promila przyjechała na stację paliw. W jej obronie stanęli koledzy
Do dyżurnego hajnowskiej komendy wpłynęła informacja o nietrzeźwej kobiecie, która Mercedesem przyjechała na stację paliw. Okazało się, że 51-latka miała ponad 2 i pół promila alkoholu w organizmie. Wspólnie z nią podróżowało dwóch kolegów, którzy również byli pod wpływem alkoholu. Mężczyźni w trakcie interwencji używali słów wulgarnych, jeden z nich dodatkowo utrudniał czynności policjantom. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Do dyżurnego hajnowskiej komendy wpłynęła informacja o kobiecie będącej pod wyraźnym wpływem alkoholu, która Mercedesem przyjechała na stację paliw. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z drogówki. Tam, na parkingu zauważyli auto ze zgłoszenia. Za kierownicą pojazdu siedziała 51-letnia kobieta. Wspólnie z nią w Mercedesie oczekiwał 35-letni znajomy. Okazało się, że mieszkanka województwa mazowieckiego miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mundurowi ustalili, że kilka minut wcześniej kobieta przyjechała na stację paliw wspólnie z dwoma kolegami. W trakcie kontroli do auta powrócił 37-letni pasażer. Mężczyzna utrudniał wykonywanie czynności policjantom, wymachiwał rękami oraz wykrzykiwał słowa wulgarne. 37-latek za swoje niewłaściwe zachowanie odpowie teraz przed sądem. Podczas interwencji również 35-latek wtrącał się do rozmowy używając słów wulgarnych. Mężczyzna został ukarany mandatem za używanie w miejscu publicznym słów nieprzyzwoitych. 51-latce za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwosci grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
